Wspomnienie

Z przykrością zawiadamiamy, że w dniu 12 czerwca 2021 r. zmarła w 92 roku życia Elżbieta Maria Gromnicka z domu Godlewska
 
Urodzona w Poznaniu ze względu na pracę ojca, jednak przez całe życie związana była szczególnie ze Lwowem ze względów rodzinnych, jako pochodząca z rodzin profesorów Politechniki Lwowskiej, Alfreda Zachariewicza, jej rektora, budowniczego gmachu i wielu ważnych budynków oraz Romana Dzieślewskiego, autora elektryfikacji tramwajów miejskich. Ważnym wydarzeniem w jej życiu była utrata domu rodzinnego, wkrótce po śmierci matki oraz mobilizacji i śmierci ojca w podwarszawskich Górkach Kampinoskich w dniu 17 września 1939 r., na czele dowodzonego przez niego szwadronu 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich. Po wkroczeniu bolszewików, aresztowaniu stryja w którego rodzinie się znalazła, znalazła się we Lwowie, aby przeżyć tam kolejne trzy okupacje, okresowe wysiedlenie z miasta i liczne trudności, włącznie z stałym zagrożeniem wywozu „na niezmierzone obszary Zawiązku Sowieckiego”. Rozpoczęła jednak naukę na tajnych kompletach u Sióstr Sacre Ceur, pod przykryciem szycia, łącząc ją z udziałem w tajnym Harcerstwie Polskim (Hufcami Polskimi), aż do ekspatriacji rodziny ze Lwowa.
Kontynuowała tę działalność po wojnie, płacąc za nią represjami władz komunistycznych, a nawet mając lat 18 - więzieniem, co spowodował przerwanie studiów wyższych które ukończyła po uwolnieniu. Wkrótce podjęła pracę w Państwowej Hodowli Zwierząt - szczególnie koni, w Krakowie i Warszawie, co kontynuowała do emerytury, łącząc ją z działalnością społeczną w Towarzystwie Hodowców Konia Arabskiego, otrzymując Członkostwo Honorowe Towarzystwa. Jako córka oficera kawalerii, Obrońcy Lwowa, odznaczonego za rok 1920 srebrnym a pośmiertnie za wojnę 1939 roku złotym Krzyżem Virtuti Militari, włączyła się jako współzałożycielka i przez wiele lat członek władz Stowarzyszenia Rodzina 14 Pułku Ulanów Jazłowieckich. Wobec związków ze Lwowem była członkinią Towarzystwa Miłośników Lwowa i Polskich Kresów Płd. Wschodnich. Blisko związana z Kościołem i Parafią Najśw. Zbawiciela, jako członek „Solidarności”, działając w Zespole Charytatywnym, została delegatką Komitetu Prymasowskiego dla pomocy internowanym i uwięzionym w stanie wojennym. Będąc związaną z rodziną potomków Bł. Marceli Darowskiej, czuła się bliską Zgromadzeniu Sióstr Niepokalanego Poczęcia NMP, uczestnicząc w uroczystościach beatyfikacyjnych jego Założycielki oraz pielgrzymkach do Jazłowca i in.
Jej ciężkiej, ponad rok trwającej chorobie, towarzyszyły modlitwy Sióstr. Posiadając prawa kombatanckie, czego nigdy nie wykorzystywała, została odznaczona „Krzyżem II Obrony Lwowa” oraz „Medalem 100-lecia Odzyskania Niepodległości” przez Prezydenta RP, lecz także innymi odznaczeniami i wyróżnieniami, za pracę zawodową i społeczną. Głęboko religijna, miała jednak stale w sercu i pamięci sprawy kraju, śledząc pilnie ważne wydarzenia i działania rządzących i ich przeciwników, nie tracąc nadziei na uzyskanie porozumienia w sprawach najważniejszych dla kraju. Nie mogąc już osobiście uczestniczyć w Mszach św. łączyła się duchowo z Świątynią Opaczności lub z Jasną Górą. Wiadomość o jej odejściu, spowodowała wiele wypowiedzi w których podkreślano cechy jej osobowości, trwałość przekonań przy braku ich narzucania innym i serce ukazywane szczególnie młodym. Żegnana była przez licznie zgromadzonych przyjaciół, członków stowarzyszeń oraz grono wysokich stopniem wojskowych, współpracujących z Rodziną Jazłowiecką.
Po Mszy św. koncelebrowanej w Kościele Zbawiciela, pochowana została na cmentarzu przy ul. Żytniej.